Jubileuszowe rarytasy, zagadki i smaczki

Wydawać by się mogło, że nie ma nic bardziej przewidywalnego, niż wystawy jubileuszowe w placówce muzealnej. Tymczasem Muzeum Regionalne w Siedlcach, na wystawach, zorganizowanych z okazji 50-lecia jego powojennej działalności, zaprezentowało niby zbiory dobrze znale, ale… dopełnione eksponatami rzadko pokazywanymi, wypożyczonymi z innych placówek lub wręcz dopiero co pozyskanymi. Czujne oko znawców historii regionu bez problemu potrafiło wyłowić te ciekawostki.

Na wystawie dotyczącej historii Siedlec możemy więc po raz pierwszy zobaczyć portret księżnej Aleksandry Ogińskiej tuż obok obrazu, przedstawiającego jej matkę i popiersia jej ojca. Portret drugiego męża księżnej, Michała Kazimierza, jak na małżonków, którzy byli w separacji, ale zachowywali przyjacielskie relacje przystało, wisi na osobnej, ale stojącej tuż obok ściance.

 

O ile rodzice księżnej przyjechali z Muzeum xx. Czartoryskich w Krakowie, to oryginał portretu jej małżonka znajduje się w Muzeum Sztuki Litwy w Wilnie, na której mieszkał, opuściwszy Siedlce.

 

Patrząc na portrety poszczególnych Czartoryskich – a są wśród nich i ks. Adam Kazimierz i Maria Wirtemberska i Izabela z Flemingów – ma się wrażenie, że wszyscy najważniejsi przedstawiciele Familii przyjechali do Siedlec na jubileusz muzeum „pod Jackiem”. Nie mogło też zabraknąć króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, który przybył do z Zamku Królewskiego na Wawelu. W gablocie tuż obok tych portretów znajdziemy pierścień z podobizną Adama Kazimierza Czartoryskiego z ok. 1790 r. O ile wszystkie wystawy jubileuszowe będą dostępne do marca 2018 roku, to pierścień ten będzie u nas tylko do początku sierpnia, podobnie jak eksponowana w muzealnej bibliotece 3-tomowa książka z… autografami ks. Aleksandry.

 

Dociekliwych wciąż intryguje rycina Franciszka Ksawerego Christianiego z 1825 r. Zamieszczona w pracy „Rysy postawionych pomników i wybitnych medalów w Królestwie Polskiem w roku 1825” jest najstarszym, dotychczas znanym, przedstawieniem ratusza. Niewysoka budowla tuż przed „Jackiem” być może była studnią. Nieopodal miejsca, w którym stoi dziś popiersie Tadeusza Kościuszki, był wówczas postument z figurką. A między „Jackiem” a kościołem św. Stanisława stał parterowy budynek. Gdyby zachował się do dzisiejszych czasów – zasłaniałby widok na pobudowaną 3 lata później pocztę.

 

Kolejnym smaczkiem dla historyków jest – po raz pierwszy prezentowane w Siedlcach – zdjęcie bramy dzwonnicy, zrobione przez Hermana Gancwola. Jego reprodukcja wisi pod fotografią, przedstawiającą Stary Kościół. Oba zdjęcia Muzeum Narodowe w Warszawie, które ma te fotografie w swoich zbiorach, datowało na 1875 r. Uważni obserwatorzy zauważą, że drzewa na jednej z tych fotografii mają liście, ale na drugiej z nich już nie. To najlepszy dowód, że ich autor co najmniej dwukrotnie odwiedził Siedlce. Czy przyjechał do tego miasta wyłącznie wiedziony ciekawością, jak ono wygląda po niedawnym pożarze? Czy syn Hermana, Adolf, któremu miasto zawdzięcza tyle zdjęć, był tu wówczas razem z ojcem? W 1875 roku miał zaledwie 5 lat.

 

Patrząc na zdjęcie bramy-dzwonnicy, nie sposób nie spojrzeć na zamieszczoną tuż obok pracę Adolfa Kozarskiego z 1866 r. Namalowana po drugim (z 1865 r.) z trzech dużych pożarów, jakie dotknęły Siedlce w II poł. XIX w., jest uroczą widokówką z malowniczymi chmurami. Zdjęcie Hermana jest realistyczne aż do bólu. Pokazuje dostojną, lekko przechyloną w lewo, odrapaną bramę, wołającą bezgłośnie o pilny, gruntowny remont.

 

XIX-wieczny surdut oraz stroje pań na manekinach, towarzyszących wystawie historycznej, to nabytki, które muzeum dostało od mieszkańców Siedlec w tym roku. Świetnie zachowane są wspaniałym prezentem jubileuszowym.

 

Na wystawie etnograficznej urzekają zwiedzających wycinanki, poprzetykane zdjęciami pań, które je wykonywały oraz imponująca kolekcja, pieczołowicie zbieranych przez Wandę Księżopolską.

 

Wśród obrazów przeważają prace Małgorzaty Łady-Maciągowej, które zajmują aż 3 sale wystawowe oraz Michała Borucińskiego, wyeksponowane w 2 salach. Porozwieszane po dwóch stronach holu głównego „na dołku” – są niczym skrzydła wielobarwnego ptaka.

 

Byli niemal równolatkami. Małgosia urodziła się 4 lata wcześniej niż Michał. Jej prace, podobnie jak życie, są związane z Krakowem. Oprócz widoków z grodu Kraka, malowanych przez artystkę coraz chętniej pod koniec życia, na wystawie możemy podziwiać portrety jej męża, synka, siostry i babci oraz autoportrety. Na pracach Michała królują: szkice portretowe osób spoza rodziny, martwe natury i kwiaty. Autoportret, namalowany na płycie pilśniowej, jest zaledwie jeden. Sporo jest za to widoków Warszawy – zrównanej z ziemią lub jeszcze niepodniesionej z ruin po II wojnie światowej.

 

Zanim jednak dojdziemy do prac wspomnianych malarzy, przyciągną naszą uwagę „Dziewczynki z martwym ptaszkiem” Vlastmila Hofmana, „Portret dziewczyny” Kazimierza Sichulskiego oraz obrazy m.in.: Józefa Brandta, Józefa Pankiewicza, Ludomira Benedyktowicza i Wojciecha Weissa. Patrząc na nie, zastanawiamy się, jakim cudem takie „nazwiska” znalazły się akurat w Siedlcach.

 

Najmniejsza, znajdująca się tuż przy wejściu do muzeum sala, jest poświęcona historii tej placówki. Oprócz trofeów muzealnych i spisu wszystkich dyrektorów tej placówki z minionego półwiecza znajdziemy w niej wydawnictwa, foldery, pocztówki, kalendarzyki, długopisy, magnesy na lodówkę, będące sympatycznymi pamiątkami z pobytu w Siedlcach. Oprócz nich zwracają uwagę materiały, przypominające, iż w Muzeum Regionalnym w Siedlcach były wystawy lub prelekcje, dotyczące Indian Ameryki Północnej, Etiopii, a w muzeum w Treblince, będącym oddziałem siedleckiej placówki, całkiem niedawno, bo 3 maja 1990 r., gościł nie kto inny, jak prezydent RFN.

 

Wybierając się do Muzeum Regionalnego, warto ubrać się ciut cieplej, ponieważ – ze względu na dbałość o zapewnienie odpowiednich warunków prezentowanym na wystawach eksponatom – obniżono temperaturę w pomieszczeniach wystawowych.

Reklamy

Informacje o ana

czytam, piszę i fotografuję
Ten wpis został opublikowany w kategorii fotografia, historia, kultura i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s